strona główna "Avorum respice mores" (Bacz na obyczaje przodków) - dewiza herbowa przysługująca jedynie hrabiom Ledóchowskim h. Szaława

Folwarczne wieści

Anno Domini 2020

Maciej Kobyliński22 sierpnia obchodziliśmy nie byle jaką rocznicę, bo 70-tkę Dziadka Jacka. Najpierw świętowaliśmy na Polinowie, a później przenieśliśmy się do pobliskiej "Gospody u Olka"...

Kolejny dzień z "Pamiętników Misjonarzy":
2. Witajcie w Abidżanie!
3 sierpnia 2020 r.
17 czerwca 1990 r.

Andrzej Kobylińskio. Roman Woźnica CMF Przed godz. 2:00, 17 czerwca spłynęliśmy łagodnie na lotnisko w Abidżanie wraz ze strugami tropikalnego deszczu, w którego dusznej atmosferze dobrnęliśmy do odpraw policyjno-celnych. Po tropikalnym deszczu zaatakowała nas korupcja i bałagan, podsycane pychą i grzecznością urzędników, co kosztowało nas 40 franków; za to podróż do Sióstr Klaretynek była gratis dzięki dobrym chrześcijanom, zapoznanym w samolocie.

Dotarliśmy do pogrążonego w deszczu, ciemności i głębokim śnie klasztoru Sióstr, gdzie przy ujadaniu psów rozbudziliśmy nasze siostry, napędzając im niechcący porządnego stracha. Po otwarciu furty, strach zamienił się w bratersko-siostrzaną radość. Napojono nas (wodą) i położono spać w gościnnym pokoju. Po braterskim instruktarzu jednego z bardziej doświadczonych misjonarzy odnośnie rozwijania moskitiery, położyliśmy się spać przy odgłosach huczącego za oknem oceanu.

zobacz poprzednie wpisy >>>

Noc świętojańska
24 czerwca 2020 r.

Maciej KobylińskiNoc świętojańska ma miejsce w wigilię dnia św. Jana Chrzciciela, czyli z 23 na 24 czerwca. To święto jest próbą zasymilowania przez chrześcijaństwo pogańskich obrzędów związanych z letnim przesileniem słońca...

30 lat posługi misjonarzy klaretynów w Afryce!
16 czerwca 2020 r.

Bartosz Kobyliński Tak, tak, to właśnie dziś mija 30 lat od wylotu naszych misjonarzy klaretynów na Wybrzeże Kości Słoniowej! Dokładnie 16 czerwca 1990 r. bowiem dwóch młodych klaretynów z Polski – o. Andrzej Kobyliński CMF i o. Roman Woźnica CMF zapięło pasy bezpieczeństwa i z płyty lotniska Paryż-Roissy-Charles de Gaulle wzbiło się w przestworza, by zniknąć gdzieś w obłokach nad piaskami gorącej Sahary... I pomimo, że ostatnim z ostatnich Mohikanów pozostał już jedynie o. Andrzej, to wyprawa w nieznane trwa do dziś!
Ale żeby za nadto nie dublować własnych wstępniaków, wszystkich zainteresowanych perypetiami naszych misjonarskich pionierów na Czarnym Lądzie odsyłam do nowej strony: Pamiętniki misjonarzy.
Zaczynamy od samego początku – a więc pamiętnego dnia wylotu, zaś kolejne relacje będziemy publikować w kilkutygodniowych odstępach. Naszym Misjonarzom gratulujemy zatem wytrwałości w posłudze, a Czytelnikom życzymy miłej lektury!

Maciej KobylińskiNowa Gazeta Podlaska w numerze 43 z 1933 r. informuje, że na Polinowie zamieszkiwał niejaki Kalif Matador. Kim była postać o tak tajemniczym imieniu? Jakiś uwodziciel, bałamutnik, pożeracz serc, hiszpański Don Juan?...

Pięknie ... ale pusto!
kwiecień 2020 r.

Jacek KobylińskiJest takie powiedzenie,że najlepszy ubaw ma Pan Bóg, gdy patrzy na nasze plany. Zapewne w tym roku tych okazji miał dużo więcej...

Pandemia i wiosna
marzec 2020 r.

Jacek KobylińskiZa oknem przyroda budzi się do życia, a w miastach życie zamiera. ZARAZA – to słowo już zostało zapomniane. Co prawda były jakieś epidemie grypowe, ale tym się nikt specjalnie nie przejmował. To co dzieje się teraz na świecie zmieni nasze myślenie na długie lata. Nikt nie wie, co się jeszcze wydarzy? Kogo ta zaraza dotknie? Jakie będą jej skutki dla naszej ekonomi i nie tylko...

1917
luty 2020 r.

Maciej KobylińskiPodczas tegorocznej gali Oscarów triumfy święcił m.in. dramat wojenny "1917", którego akcja toczy się w czasie I wojny światowej. Niewiele osób wie, że Polinów, a w zasadzie polinowska kamienica (dawna oranżeria) odegrała w łosickich dziejach tego okresu ważną rolę - mieścił się tam niemiecki szpital wojskowy...

Jacek KobylińskiMimo że za oknem szaro, zimno i czasem prószy śnieg to w przyrodzie czuje się już nadchodzące zmiany. Pierwsze wiosenne sygnały wysyłają ptaki. Zamiast zimowej ciszy słychać już ożywione głosy sikorek i kosów. Kwiczoły, które już się pojawiły skrzeczą coraz głośniej. Tylko patrzeć jak powrócą szpaki...

19 lat wirtualnego Polinowa!
9 lutego 2020 r., godz. 20:49

Bartosz Kobyliński Trzeba otwarcie przyznać, że ostatnimi laty nasz serwis - nie wiedzieć zresztą kiedy - z nieopierzonego małolata wyrósł na dorodnego nastolatka. A że jak co roku w dniu 9 lutego obchodzi urodziny, na dodatek przypadające w Międzynarodowy Dzień Pizzy (a któż o tym wtedy miał pojęcie?), wypadałoby przynajmniej w kilku słowach wspomnieć o tym wydarzeniu. Jednak jako że zamówiony w pobliskiej pizzerii urodzinowy tort nieubłaganie już stygnie, dziś - w przeciwieństwie do okrągłych rocznic - obędzie się bez zbytniego nadęcia...

Jako że na głębsze (czy też płytsze) refleksje na temat ewolucji naszego serwisu nachodzi mnie raczej przy okazji bardziej okrągłych rocznic, ale z drugiej strony szkoda by było przemilczeć kolejną okazję bez żadnej ciekawostki, dziś takowa znów nasuwa się sama. Otóż po raz pierwszy w prawie 20-letniej historii serwisu mieliśmy więcej odwiedzin z urządzeń mobilnych, niż stacjonarnych! Tak, tak, w 2019 roku szala przechyliła się wreszcie w stronę mobilków, notując ich wynik na poziomie 48,38%, w stosunku do 48,21% z komputerów stacjonarnych! Co w takim razie mogą oznaczać te dwie tajemnicze, przecinające się obok kreski? Otóż tylko jedno - definitywny koniec ery blaszaków i hegemonii wINDOW$a!!! Hip-hip - hura!

Przy okazji corocznych podsumowań warto także przytoczyć wskazanie ogólnego licznika odwiedzin - a ten przekroczył właśnie 240 tysięcy wizyt! Dziękujemy za tę imponującą liczbę i prosimy o jeszcze!
Cowabunga! Ej, ale ta pizza już jakaś taka zimnowata...

Jacek KobylińskiTo już prawdziwa inwazja bobrów. Jeszcze przed rokiem była to żeremia na bagnach źródliskowych Polinówki. Obecnie bobry porzuciły stare siedlisko pewnie dlatego, że zabrakło tam nowych drzew do cięcia i ogryzania. Przeniosły się niżej i zaczęły budować tamy na rzeczce...

Jacek Kobyliński Cóż za zimę mamy w tym roku? Kiedyś, w styczniu o tę porę szalały śnieżyce, drzewa pękały z hukiem od trzaskającego mrozu. Polinowskie stawy czasem przemarzały prawie do dna. Całą zimę zamiast wozów używano sań...

Ojcowie serwisu Polinów
Kobylińscy
południowe Podlasie
południowe Podlasie
Kobylińscy
Kobylińscy