nagłówek "Avorum respice mores" (Bacz na obyczaje przodków) – dewiza herbowa przysługująca jedynie hrabiom Ledóchowskim h. Szaława link nagłówka

Wieści ze starego folwarku

Anno Domini 2022

Polinowskie motocykle
nowa strona!

Jacek i Andrzej Kobylińscy na motocyklu K-175Jacek KobylińskiZa oknem zima i szarość, nic tylko siedzieć z kotem przy kominku. Podejrzewam jednak, że fani motocykli z tęsknotą wyglądają za okno i nie mogą się już doczekać, kiedy wyciągnął swoje maszyny na pierwszą, wiosenną przejażdżkę. Może warto umilić sobie to oczekiwanie lekturą historii, jak to na Polinowie z motocyklami bywało...

3 (12). Galicyjski Trójkąt Naftowy
4 grudnia 2021 r.

o. Wojciech Kobyliński CMF Region, w którym obecnie przyszło mi żyć i pracować, nazywany jest Kresowym Trójmiastem, albo Galicyjskim Trójkątem Naftowym. Wierzchołki tego Trójkąta, oddalone od siebie o mniej więcej 10 km, wyznaczają trzy miasta: Drohobycz, Borysław i Truskawiec. Mimo niewielkiej odległości każde z nich posiada odmienną historię, naturę i charakter.

Drohobycz to miasto o polskich korzeniach, bo mógł je złupić już Bolesław Chrobry podczas wyprawy na Ruś Kijowską... Rok jego założenia bowiem to A.D. 925! Do Korony przyłączył je dopiero Kazimierz Wielki, a Władysław Jagiełło ufundował stojący do dzisiaj kościół farny.

Borysław, choć wzmiankowany już w XIV w., prawdziwy rozkwit przeżył w drugiej połowie wieku XIX, kiedy to na pewien czas stał się jednym z głównych światowych centrów rodzącego się wówczas przemysłu naftowego. Uwiecznił je chociażby Julian Tuwim w pamiętnym „Wierszu, w którym autor grzecznie, ale stanowczo uprasza liczne zastępy bliźnich, aby go w dupę pocałowali”, wspominając o „borysławskich naftowiertach”, zaś po wizycie w nim Leopold Staff napisał: „Byłem w Borysławiu, który zrobił na mnie wrażenie przedsionka dantejskiego „Piekła””. Do dzisiaj miasto charakteryzuje wyjątkowa brzydota.

Truskawiec natomiast, choć również położony jest na terenach roponośnych, stał się miastem uzdrowiskowym, a to za sprawą leczniczych wód, których właściwości zaczęto odkrywać już w początkach XIX w. Centrum miasta zajmują więc liczne sanatoria, domy wypoczynkowe, deptaki i luksusowe sklepy. Życie mieszkańców toczy na obrzeżach, wokół obwodnicy miasta.

Niezwykle złożona jest historia tych terenów. Jak już wspomniałem, początkowo należały one do Rusi Kijowskiej. Przyłączone do Królestwa Polskiego w roku 1349, już po pierwszym rozbiorze Polski na prawie 150 lat dostały się pod panowanie austro-węgierskie. Dwudziestolecie międzywojenne to czasy przynależności do II Rzeczpospolitej, po II Wojnie światowej do Związku Radzieckiego, a od 1991 r. niepodległej Ukrainy. Dodajmy do tego osiedlającą się tu ludność żydowską, wojnę Polsko-Ukraińską 1918-19, czas II wojny światowej z działającymi na tych terenach Banderowcami, a otrzymamy prawdziwy kulturowy tygiel. Jeśli więc ktoś chce uważać te tereny za rdzenne polskie, ja mu bronił nie będę. Rzeczywistość jest jednak nieco bardziej skomplikowana...

zobacz poprzednie kresowe depesze...

Trzech króli na Polinowie
6 stycznia 2023 r.

Trzech Króli na PolinowieAlina Kobylińska6 stycznia w godzinach przedpołudniowych przybyli na Polinów dziwni jeźdźcy. Sądząc po bogatych strojach oraz rzędach wierzchowców musieli być jakimiś wysokimi dostojnikami lub nawet królami. Z tego co udało nam się zrozumieć - a nie było to proste - pochodzili z dalekich wschodnich krajów...

Z powinszowaniem Nowego Roku!
1 stycznia 2023 r.

Z powinszowaniem nowego roku! W tej radosnej światu dobie,
Dziś składamy wszyscy sobie,
Te życzenia staropolskie.
Zdrowia, szczęścia, powodzenia...

Kapliczka matki Boskiej Brzemiennej „Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego" (Mt 1,18)

Święta Bożego Narodzenia niech będą dla naszych rodzin czasem radości, pokoju i nadziei.
Dobrych świąt!...

Kolejny dzień z "Pamiętników Misjonarzy":
XV dzień
30 czerwca 1990 r.

Andrzej Kobylińskio. Roman Woźnica CMF Opór przyszedł dość wcześnie. Pogoda piękna. Dzień pod znakiem przygotowań do sakramentu bierzmowania, które odbędzie się wieczorem we Vridi.
Ks. biskup, jako że wracał ze swojego rodzinnego domu, zaskoczył nas swoim wczesnym przybyciem, przyłapując na oglądaniu telewizji (Mundial!…). Ugościliśmy go i odprawili na sjestę.
O 19:00 wyruszyliśmy do naszego kościoła. Koncelebra uroczysta; sakrament bierzmowania przyjęło ponad 80 osób. Pod koniec mszy ks. biskup przedstawił nas oficjalnie; styl bardzo polski: wychwalanie, serdeczność i oklaski. Po mszy powitania już bardziej osobiste i bezpośrednie; dużo zdjęć. Następnie kolacja… styl elegancki; aperitif, kuchnia typowo-tutejsza.
Gościł nas p. Diako w swoim domu; jest on przewodniczącym rady parafialnej. Nasze wrażenia o rodzinie – niezwykle pozytywne!

Kresowe depesze Ojca Wojciecha:
Raport z oblężonej Ukrainy (19): Przymusowe rekolekcje
środa, 25 listopada 2022 r.

o. Wojciech Kobyliński CMF Nagłówek może dziwić, bo co ma wspólnego wojna z rekolekcjami? Ano jednym z elementów rekolekcji powinna być, mądrze rzecz ujmując, "deprawacja zmysłów". Chodzi o to, by na czas ich trwania odłączyć się od internetu, wyłączyć telefon, telewizor itp. Można również zastosować jakąś formę postu w sensie ścisłym. To czas na modlitwę, lekturę duchową i autorefleksję. Wojna zapewnia nam to wszystko w nadmiarze, a to dzięki coraz dłuższym przerwom w dostawie prądu. Niby jest jakiś grafik, ale nie bardzo działa (teoretycznie nie powinno być prądu dwa razy dziennie po cztery godziny, ale wczoraj nie było go przez jedenaście godzin bez przerwy, a dzisiaj ucięli już o 6:45, potem włączyli na trzy godziny i znowu ucięli). Dodajmy do tego, że bez prądu nie działa też w domu ogrzewanie… Na szczęście w salonie mamy jeszcze kominek (rodzaj zwykłej "kozy") i póki co gaz w kuchni, więc w razie potrzeby można zagrzać w garnku wodę do mycia. Ludzi w kościele też coraz mniej. Co prawda nigdy nie było ich dużo, ale spora ich część znowu wyjeżdża, co dotyczy również dotychczasowych uchodźców ze wchodu, bo rakiety walą równo po terytorium całego kraju. Podobno ok. 80% udaje się strącić, co jest wynikiem naprawdę przyzwoitym, ale z drugiej strony oznacza to, że co piąta trafia w cel, czyli głównie w elektrownie i stacje przesyłowe. Jeśli nie ma prądu, nie działa też większość sklepów, urzędów, zakładów, banków itd. Nie wyją nawet syreny alarmowe. Szwankuje też sieć komórkowa, o internecie nie wspominając.

Co więc w takich warunkach można robić? Póki jest światło dzienne, albo jeśli nie wyczerpie się akumulator w latarce można czytać, pójść na różaniec, zrobić rozmyślanie… Wreszcie zacząłem rozumieć frazę: „długie jesienne wieczory”. No, po prostu życie jak w podczas zakonnych rekolekcji.

Wiem, nie brzmi to strasznie i pewnie zaraz ktoś mi powie, że wiele osób marzy o takim czasie. Jest na to prosta rada: przyjeżdżajcie na Ukrainę! Granica jest otwarta, a dokoła jest mnóstwo domów, które można tanio wynająć.

No dobrze, ale właśnie pada mi bateria w laptopie, więc będę kończył i zatopię się w dalszych rozmyślaniach…

zobacz poprzednie kresowe depesze...

Kolejny dzień z "Pamiętników Misjonarzy":
XIV dzień
29 czerwca 1990 r.

Andrzej Kobylińskio. Roman Woźnica CMF Ranek jak zwykle: modlitwy, msza św., śniadanie…, niezwykła była jednak piękna pogoda po kilku dniach tropikalnej słoty. Długo oczekiwana sesja zdjęciowa doszła do skutku:

Seans zdjęciowy przeniósł się następnie do zakładu fotograficznego, gdzie – olśnieni bielą sutann i błyszczącymi w słońcu krzyżami – fotografowie stanęli na wysokości zadania.

Dziś dokonaliśmy pierwszych zakupów w Abidżanie. Prócz natręctwa i wysokich cen, nic specjalnego nas nie zaskoczyło. Po południu, razem z o. Barbiem i pierwszym budowniczym kościoła we Vridi udaliśmy się na naszą budowę; spotkaliśmy się z architektem; zapoznaliśmy się z bieżącymi problemami i możliwością rozbudowy w przyszłości.

Wieczorem jeden z dzielniejszych misjonarzy, z wyżej zaawansowanym językiem francuskim, został – po konsultacji wspólnotowej – wyeliminowany z wymigania się od posługi spowiedzi, więc służył dzielnie Kościołowi pokutującemu przez ponad dwie godziny. Około 22:00, w poszerzonym składzie (o niektórych gości) zasiedliśmy do obfitej, (dla niektórych także) zasłużonej kolacji. Zakończenie dnia radosne: jutro śpimy do oporu!

Polinowskie roraty
listopad 2022 r.

Polinowska Krypta Od Bolesława, Łokietka, Leszka
Gdy jeszcze w Polsce Duch Pański mieszka,
Stał na ołtarzu przed mszą roraty
Siedmioramienny lichtarz bogaty...

Polinowskie Zaduszki
listopad 2022 r.

Polinowska Krypta Żal że się za mało kochało
Że się myślało o sobie
Że się już nie zdążyło
Że było za późno...

Inwazja bobrów
październik 2022 r.

Jacek KobylińskiNiestety mamy nieproszonych gości, którzy zagrażają polinowskim stawom. To wędrująca rodzina bobrów - 4 sztuki dorosłe i kilku młodzieńców. Najpierw zaatakowały czerwone wierzby rosnące nad naszym niewielkim stawem. Czas pokaże czy przeżyją zadane okaleczenia...

Vivat Sigismundus Augustus rex!
17 września 2022 r.

Maciej KobylińskiMiesiąc wrzesień to czas najważniejszej rocznicy w dziejach Polinowa, a mianowicie "pierwszego przywileju polinowskiego". Otóż 17 września 1564 r. król Zygmunt August w Knyszynie uwolnił majątek, należący wtedy do Stanisława Iwanowskiego z wszystkich obciążeń skarbowych i nadał prawo wyszynku wszelakiego picia miodem, piwem i gorzałką...

To nie ma 32 sierpnia?
wrzesień 2022 r.

Maciej Kobyliński1 września i szkolny dzwonek brutalnie przerwały błogi czas wakacji. Wakacji pięknych i udanych - mimo toczących się walk na wschodzie Ukrainy - zarówno na Polinowie jak i w całej Polsce. Myślę, że postronny turysta podróżujący po naszym kraju nawet by się nie zorientował, że niedaleko mamy wojnę. Pełne hotele i restauracje, wszędzie tętni życie...

o. Wojciech Kobyliński CMFWakacje mają się ku końcowi. Jednym kończą się wakacje szkolne, innym kredytowe, dla jeszcze innych to czas powrotu z letnich podróży. Ale przecież podróżowanie nie jedno ma imię, a jednym ze sposobów dostępnych o każdej porze roku są podróże kulinarne...

UFO znowu na Polinowie
sierpień 2022 r.

Maciej KobylińskiW 2007 r. w depeszy "Z Archiwum X: UFO na Polinowie!" informowaliśmy o pojawieniu się dziwnego zjawiska, jakie miało wtedy miejsce. Po 15 latach znowu wydarzyło się na Polinowie coś podobnego...

Maciej Kobyliński30 lipca kolejna osoba na Polinowie osiągnęła piękny wiek 70 lat, a była to nasza Mama i Babcia - Ala. Świętowanie rozpoczęliśmy tradycyjnie mszą św. w jej intencji, a potem przenieśliśmy się - również tradycyjnie - do gospody "U Olka"...

Maciej KobylińskiTegoroczne obchody Nocy Świętojańskiej rozpoczęły się już kilka godzin przed zapadnięciem zmroku. Zbiory kwiatów i ziół z łąk na polinowskim Polu Siedzibnym zaowocowały całkiem sporą ilością okazów miejscowej flory...

Jacek KobylińskiUrodziny CMF Andrzeja Kobylińskiego czyli Ojca Andrzeja z Misyjnego Zakonu Klaretynów były okazją do rodzinnego spotkania...

Maciej KobylińskiW połowie czerwca na Polinów z Afryki dotarł jak co roku nasz misjonarz Ojciec Andrzej Kobyliński. Od razu po przylocie wziął udział w łosickiej procesji Bożego Ciała. Tradycyjnie dzielił się też nowinami z Koudougou w Burkina Faso, gdzie obecnie przebywa...

Maciej KobylińskiW Szkole Podstawowej w Szydłówce odbyły się już dziewiętnaste "Podlaskie Spotkanie Regionalne". Tegoroczna edycja przebiegała pod hasłem "W Dolinie Tocznej”. Podczas spotkania można było m.in. obejrzeć wystawę "Ślady pamięci" z eksponatami z Muzeum na Polinowie...

Maciej KobylińskiZ okazji dwieście trzydziestej pierwszej rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja, na Kopcu Michała odbył się koncert patriotyczny...

Wielkanoc
kwiecień 2022 r.

"Niewiasty (...) w pierwszy dzień tygodnia poszły skoro świt do grobu, niosąc przygotowane wonności. Kamień od grobu zastały odsunięty. A skoro weszły, nie znalazły ciała Pana Jezusa"...

Kwietniowa śnieżyca
kwiecień 2022 r.

Jacek KobylińskiKwiecień przywitał nas niezbyt sympatyczną pogodą. Na Prima aprilis zamiast wiosny przyszła zima. W piątek wieczorem zaczęła się śnieżyca. Padało całą noc. Rano trudno było uwierzyć, że to kwiecień. Było bajkowo, zimowo i trochę żal, że to nie grudzień. Szkoda tylko połamanych gałęzi i drzew, poniszczonych iglaków i pierwszych wiosennych kwiatów, które przykryła gruba warstwa śniegu. W stawie był już żabi skrzek, a teraz pokrył go solidny lód...

Maciej KobylińskiMimo, że nasz świat zmienia się w bardzo szybkim tempie, a po pierwszym jeźdźcu Apokalipsy (zaraza COVID-19) nadjechał drugi (wojna z Rosją), a już szykuje się następny (głód), na szczęście pewne rzeczy pozostają niezmienne. Jedną z nich jest nadejście długo wyczekiwanej wiosny...

Wirtualny Polinów osiągnął dojrzałość!
9 lutego 2022 r., godz. 20:49

Bartosz Kobyliński Dawno, dawno temu, a konkretnie 9 lutego Anno Domini 2001 o godz. 20:49 czasu środkowoeuropejskiego, na liczącą sobie dokładnie trzy miesiące Listę Dyskusyjną Polinów dociera lakoniczna wiadomość, która targnęła całą ówczesną cyberprzestrzenią, a po odbiciu się szerokim echem po nielicznych jeszcze wówczas serwerach, jej pomruki w globalnej wiosce słychać po dziś dzień... Jej lapidarna treść niespodziewanie zwiastowała bowiem wzbogacenie się raczkującego jeszcze w Polsce Internetu o nową, tajemniczą witrynę...

Jak co roku, w dniu 9 lutego nasz serwis www.polinow.pl obchodzi urodziny, na dodatek przypadające w Międzynarodowy Dzień Pizzy. W tym roku również są to urodziny nie byle jakie, gdyż właśnie świętujemy tzw. "Oczko", czyli osiągnięcie pełnej dojrzałości (nie mylić z pełnoletniością), a więc wieku 21 lat! Z okazji tej niecodziennej rocznicy w pobliskiej pizzerii wypadałoby zatem zamówić co najmniej podwójny urodzinowy tort, a przynajmniej taki z podwójnym serem! Że o podwójnej ilości złotego trunku nie wspomnę, ale przy takiej okazji to już chyba oczywista oczywistość!

Przy okazji podsumowań warto by było przytoczyć chociażby wskazanie ogólnego licznika odwiedzin serwisu od 2001 r. – a ten przekroczył właśnie... 274,7 tysięcy! Dziękujemy za tę imponującą liczbę i prosimy o jeszcze!
Dla technologicznych wyjadaczy zapodajemy z kolei zaktualizowane, nieco bardziej szczegółowe wykresy panujących trendów odwiedzin (pełne lata, począwszy 2008 r.), z których jednoznacznie wynika, że urządzenia mobilne z Androidem oraz przeglądarką Chrome na pokładzie nadal święcą triumfy, choć owa krzywa zdaje się nieco wypłaszczać (co zresztą jest modnym ostatnio trendem:-)).

Jednak jako że tort już stygnie, podsumowywać będziemy kiedy indziej, a tymczasem – Cowabunga! Chwila, chwila, może tak łaskawie ktoś najpierw zdmuchnąłby świeczki?

Kolejny dzień z "Pamiętników Misjonarzy":
XIII dzień
28 czerwca 1990 r.

Andrzej Kobylińskio. Roman Woźnica CMF Msza u Sióstr, następnie wesołe śniadanie i powrót z siostrą Szoferką.
Przygotowywanie papierów i rozmów na wyższym szczeblu, tzn. z biskupem Grand Bassam – Josephem Akichi.

Pojechaliśmy elegancko ubrani i przygotowani (– zawsze tak było!). Po drodze, z tutejszym szefem – ks. Barbiem, wymieniliśmy poglądy co do budowy naszego domu, zwłaszcza newralgicznego punktu: zatrzymania budowy II piętra przez Kurię Generalną. Poglądy zbieżne: pomysł co najmniej dziwny.

U biskupa: miłe przyjęcie, mowy konkretne. Daliśmy do podpisu prośby o przydział samochodu Fiat Uno, trzech walizek liturgicznych i trzech medycznych. Co do budowy – tak jak wyżej.

Ważniejsze liczby:
(1€ = 666 CFA)
biskup otrzymał na budowę z Kongregacji Rozkrzewiania Wiary:
11 500 000 CFA
parafia zebrała:
500 000 CFA
brak do wykończenia:
500 000 CFA

Po części oficjalnej – obiad w wielkiej altanie w ogromnym ogrodzie w znacznej odległości od kuchni, co było powodem maratońskich biegów służby z wykwintnymi daniami (zwłaszcza kartofle wzbudziły zachwyt obiadników). Do obiadu na otwartej przestrzeni zasiadły także zamknięte w klauzurze siostry karmelitanki z Kolumbii ze swym kapelanem.

Zadowoleni z kolejnego godnego zaprezentowania Kongregacji, pewni siebie, wracaliśmy mknąc szybko afrykańską polną drogą, gdy nagle, przez otwarte okna, na piękne, lśniące w słońcu garnitury chlasnęło błoto spod kół naszego samochodu, który o mały włos utkwiłby w środku błotnistej kałuży.

Po sjeście kolejna nieudana próba zdjęć (przełożona na jutro).

Wieczorem nieszpory z ludem, a następnie nabożeństwo pokutne przygotowujące do bierzmowania. Dziś (w naszej przyszłej parafii) po raz pierwszy spowiadaliśmy ludzi, zwłaszcza młodzież; było to dla nas głębokie przeżycie kapłańskie.

Ojcowie serwisu Polinów
Polinów
Kobylińscy
południowe Podlasie
południowe Podlasie
Kobylińscy
Kobylińscy