marzec 2026 r.
Wizyta pamięci na grobie hrabiego Józefa Ledóchowskiego w 160. rocznicę śmierci
Dokładnie 160 lat temu - 12 marca 1866 r. pożegnał się z tym światem właściciel Polinowa, hrabia Józef Ledóchowski. Aby uczcić tę rocznice odbyliśmy 'wizytę pamięci' na warszawskich Starych Powązkach. Znalezienie grobu Józefa i błądzenie po marcowych, błotnistych, a miejscowo jeszcze pokrytych lodem alejkach proste nie było, ale czego się nie robi dla odkrywania dziejów Polinowa
.
Pełna biografia Józefa znajduje się w "Historii Polinowa", przypomnijmy więc tylko tutaj czym wyróżnił się na tle innych właścicieli (a zasług ma niemało):
-Był kapitanem batalionu wojsk polskich i kawalerem złotego krzyża Virtuti Militari.
-Jest rekordzistą jeśli chodzi o długość zarządzania majątkiem - był właścicielem aż 75 lat (1791-1866)! A to dlatego, że odziedziczył Polinów mając zaledwie 3 lata po przedwcześnie zmarłym ojcu - Marcinie.
-Wszystko wskazuje na to, że to on jest budowniczym dworku-oranżerii na piwnicach i fundamentach po starym, spalonym dworze Konarzewskich.
-Jemu też należy przypisać "Ogród angielski bardzo ładny w pięknem położeniu" założony wokół starych stawów po Konarzewskich.
-Zmienił nazwę swoich dóbr z "Konarzewszczyzna i Skolimowszczyzna" na "Apolinów", aby zrobić wrażenie na swojej drugiej żonie Apolonii.
-Z jego inicjatywy i przy jego finansowym wsparciu wybudowano kaplicę-kościółek św. Stanisława w Łosicach.
Po tym skrótowym zestawieniu widać, że była to rola kluczowa w całej historii majątku.
Józef Ledóchowski spoczywa we wspólnym grobie z rodziną swojej drugiej żony Apolonii Ledóchowskiej I voto Aleksandrowicz II voto Ledóchowskiej. Zostali tam pochowani kolejno:
-W 1863 r. jej córka z pierwszego małżeństawa Apolonia Ludwika Aleksandrowicz po mężu Popielowa.
-W 1866 r. drugi mąż Józef Ledóchowski, właściciel Polinowa o którym mowa.
-W 1870 r. wnuk Stanisław Popiel.
-W 1876 r. kolejna córka Eugenia Aleksandrowicz po mężu Moszczeńska.
Sama Apolonia spoczęła w osobnym grobie przy sąsiedniej alejce w roku 1873, dożywając sędziwego jak na tamte czasy wieku 86 lat. Fakt, że Józef Ledóchowski także osiągnął ładny wiek 78 lat, co nie było częste w tamtych czasach, należy zapewne przypisać wspaniałemu mikroklimatowi Polinowa jak również prozdrowotnym właściwościom wody z Polinówki
.
Pytanie jakie może się nasuwać, brzmi 'Dlaczego Józef i Apolonia zostali pochowani w Warszawie, a nie w Łosicach'? Otóż częstą praktyką było, że okoliczne ziemiaństwo spędzało wiosnę i lato 'na wsi', czyli w swoich ziemskich majątkach, a na jesień i zimę przenosili się do Warszawy, aby oddawać się życiu kulturalnemu i towarzyskiemu stolicy. Wielu miało tam swoje mieszkania, kamienice itp., a najzamożniejsi nawet pałace. Józef i Apolonia nie byli tu więc jakimś wyjątkiem.
P.S. Pierwszym zdaniem jakie przyszło mi do głowy pisząc ten tekst było "Po zimowym spoczynku, w marcowym słońcu Stare Powązki budzą się do życia". Po głębszym namyśle doszedłem do wniosku, że nie był to za bardzo dobry pomysł...





