Polinów, Anno Domini 2009
Polinowski rok w domu i zagrodzie
Wspomnienia z wakacji
Tak długo wyczekiwane, tak szybko minęły. Znów będziemy czekać, planować, tęsknić za słońcem, wolnością, podróżami. Po minionych wakacjach zostały wspomnienia, zdjęcia, pamiątki. Czy warto do tego wracać? Jeśli były doświadczeniem wnoszącym coś pozytywnego w nasze życie, to niewątpliwie warto. Wakacje są bowiem jak sól w potrawie - nadają życiu smak. Czasem kilka wyrwanych z codzienności dni pamięta się całe życie, podczas gdy miesiące codzienności nie pozostawiają w nas żadnych wspomnień...
Są różne metody letniego wypoczynku, zależne głównie od charakteru człowieka. Jedni pragną spokoju i lubią wracać do tych samych, znajomych miejsc, gdzie wszystko jest oswojone i przewidywalne. Inni kochają zmiany, gdyż wciąż coś się dzieje. Wyjeżdżają w nieznane miejsca, spotykają nowych ludzi, szukają przygody i chcą poznawać świat w swojej różnorodności.
Nie można uznawać któregoś modelu za jedynie słuszny. Ważne, aby podobny typ wypoczynku akceptowali oboje małżonkowie, narzeczeni czy przyjaciele. Najpiękniejszy wyjazd można jednak zepsuć zbyt wygórowanymi oczekiwaniami czy żądaniami.
Po wakacjach najważniejsze są wspomnienia, ale to też dobry czas na to, by już planować następne. Bo człowiek to takie stworzenie, które lubi na coś czekać. Gdy nadejdą nudne, jesienne wieczory, warto wrócić do tego, co było ciekawe, piękne i rozmarzyć się perspektywą następnego lata.
Jednak z doświadczenia wiem, że najfajniejsze są wyjazdy spontaniczne, nieplanowane, czasem trochę szalone. Planować można - czemu nie, ale z pewnym dystansem i pamiętając, że z niektórych naszych planów Pan Bóg ma niezły ubaw!





