2025 r.
Degustacja z okazji 40 lat polinowskiego flisu (1985-2025)
Na stronie 'Genesis' opisaliśmy początek naszego zainteresowania nadbużańskim flisem, który miał miejsce w drohickim porcie pod wzgórzem zamkowym. W tym roku mija równo 40 lat od tamtych wypadków i postanowiliśmy to uczcić zgodnie z wielowiekową, polinowską tradycją, czyli degustacją. Ale gdzie znaleźć trunek godny tego 'wiekopomnego wydarzenia'
?
Cóż, złoty wiek dla Polski i dla Polinowa nie byłby możliwy bez Wisły, będącej krwiobiegiem kraju i jedyną autostradą tamtych czasów. To właśnie nią spławiano drewno, zboże i inne towary, około 500 000 ton rocznie, z czego 300 000 ton stanowiło zboże.
Gdy Kolumb na swoich statkach poszukiwał Ameryki, na Wiśle pływały 40-metrowe szkuty, napędzane niezwykłym doświadczeniem flisaków. Dzięki ich umiejętnościom łodzie te poruszały się z prędkością często przewyższającą prędkość dzisiejszych łodzi napędzanych silnikami spalinowymi. Na galarach, dubasach i szkutach towary płynęły do Gdańska, skąd wyruszały w świat.
Czyż może być lepsze miejsce na poszukiwania napitków niż Kazimierz Dolny, który nazywany był Małym Gdańskiem i leżał na szlaku handlowym z Małopolski nad Bałtyk? W czasie złotego wieku miasta, który rozpoczął się w czasach Jagiellonów i trwał aż do połowy XVII w. na nabrzeżu Wisły zbudowano port i 60 spichlerzy.
Raczej nie i z pewnością warto się tam udać. My ostatecznie wybraliśmy trunek z Winnicy Las Stocki, położonej na wzgórzach, w otoczeniu lessowych wąwozów – tuż obok Kazimierza Dolnego. Jest to jedna z pierwszych lubelskich winnic - krzewy winne zostały posadzone w 2008 r.
Wino Skadi 2023 z tej winnicy to białe wino stworzone z odmiany Solaris: odmiany hybrydowej, która jest znana ze swojej odporności na choroby i wczesne dojrzewanie, co czyni ją popularną w chłodniejszych regionach Europy, takich jak Polska. Odmiana ta daje wina o żywej kwasowości i owocowym profilu.
A może jednak lepszym miejscem na poszukiwania odpowiedniego trunku byłby Sandomierz, który to budował swoją potęgę gospodarczą w oparciu o królową polskich rzek i gdzie znajdował się jeden z największych portów wiślanych? W tamtejszych spichlerzach gromadzono głównie zboże zebrane z urodzajnych sandomierskich pól, w tym słynną pszenicę sandomierkę, którą następnie flisacy spławiali Wisłą do Gdańska.
Należy uznać, że jedno drugiemu nie szkodzi i wybrać się również do Sandomierza, a szczególnie do klimatycznej Winiarni Świętokrzyskie Butelki, którą polecamy.
W okolicy winnic narobiło się bez liku i jest w czym wybierać. My ostatecznie zdecydowaliśmy się na położoną na podsandomierskich wzgórzach Winnicę Terra, na którą pomysł, jak mówią właściciele, zrodził się w Urugwaju, gdzie tamtejsi winiarze zapoznawali ich z produkcją wina. Tamtejsze winnice, miały w sobie tyle uroku, że postanowili przenieść, choć w części, ich klimat do Polski i w 2016 r. posadzili pierwsze sadzonki.
Szczep Seyval Blanc, z którego zrobiono degustowane wino to mieszaniec międzygatunkowy winorośli, wyhodowany w 1919 roku we Francji ze skrzyżowania odmian. Nazwa wywodzi się od początkowych liter nazwisk hodowców. Jest to jedna z najbardziej popularnych i cenionych białych odmian winorośli uprawianych w polskich winnicach. W winach z tej odmiany najczęściej dominują aromaty zielonych jabłek, cytrusowe (melona, cytryny, brzoskwini, mango), ziół i polnych kwiatów. W Polsce popularność Seyval Blanc rośnie, szczególnie w chłodniejszych regionach, ze względu na jej odporność i łatwość uprawy.
Zarówno kazimierskie Skadi, jak i sandomierskie Seyval blanc bardzo przypadły nam do gustu i możemy je śmiało polecić.
W centrum degustacji znajdowała się jak zawsze historia, tym razem zamieszczona w dziale 'Polinowski Flis' naszego serwisu. Przypomniane zostały dzieje flisu zamieszczone na stronie 'Bugiem do Gdańska', początki naszego zainteresowania flisem ze strony 'Genesis', wspomnienia z rzecznych podróży w dziale 'Flis śladami polinowskiego zboża' oraz piękne nadbużańskie plenery z działu 'Nadbużańskie impresje' - do których to lektury jak zwykle serdecznie zapraszamy.
Jeśliby popytać ludzi, co kojarzy im się z żeglowaniem, z pewnością na wysokiej pozycji znalazłyby się szanty. Wspólny śpiew był też ważną częścią naszej degustacji. Z racji tego, że niestety żadne 'szanty flisackie' nie zachowały się do naszych czasów, trzeba było posiłkować się klasykami żeglarskimi, takimi jak: "Gdzie ta keja", "Żegluj", "Hiszpanskie dziewczyny", "Przechyły", czy "Morskie Opowieści". Wisienką na torcie był natomiast "Hymn polinowskich flisaków", który zamieszczamy poniżej:
„Hymn polinowskich flisaków”
(Na melodię „Hiszpańskie dziewczyny”)Żegnajcie nam dziś, polinowskie dziedziny,
Żegnajcie nam dziś ogrody ze snów,
Ku brzegom bałtyckim już ruszać nam pora,
Lecz kiedyś na pewno wrócimy tu znów.
Refren 2 x:
I smak waszych ust, polinowskie dziewczyny,
W noc ciemną i złą nam będzie się śnił,
Leniwie popłyną znów flisu godziny,
polinowska gorzałka przysporzy nam sił.
Niedługo ujrzymy w oddali Drohiczyn,
Gdzie Bug swoje wody toczy wśród wzgórz,
W Serocku szkutę na postój zatrzymiem,
Klarować kotwicę najwyższy czas już.
Refren 2x:
I smak waszych ust, polinowskie dziewczyny,
W noc ciemną i złą nam będzie się śnił,
Leniwie popłyną znów flisu godziny,
polinowska gorzałka przysporzy nam sił.
I znów biały żagiel na maszcie rozkwitnie
Kurs retman wyznaczy na Torunia nabrzeże
I znów stara łajba potoczy się ciężko
Przez fale w kierunku na Bałtyku wybrzeże.
Refren 2x:
I smak waszych ust, polinowskie dziewczyny,
W noc ciemną i złą nam będzie się śnił,
Leniwie popłyną znów flisu godziny,
polinowska gorzałka przysporzy nam sił.
Zabłysną nam światłem gdańskie bulwary,
I znów noc w gospodzie wśród legend i bajd,
Powoli i znojnie tak płynie nam życie,
Na Bugu i Wiśle, gdzie flisaków kraj.
Refren 2x:
I smak waszych ust, polinowskie dziewczyny,
W noc ciemną i złą nam będzie się śnił,
Leniwie popłyną znów flisu godziny,
polinowska gorzałka przysporzy nam sił.
Skoro była muzyka, na zakończenie musiał być i taniec. Wzorem tegorocznych łosickich dożynek królowały przeboje Krzysztofa Krawczyka, m.in. "Parostatek" i "Chciałem być flisakiem" (pardon, ...marynarzem)
.

P.S.* Degustacji proszę nie traktować jak zachęty do picia alkoholu lub broń Boże pijaństwa. Należy pamiętać, że w “Pierwszym Przywileju Polinowskim” wydanym na dworze królewskim w Knyszynie w 1564 r. król Zygmunt August nie tylko uwolnił majątek Polinów z wszystkich obciążeń skarbowych, ale ponadto nadał prawo wyszynku wszelakiego picia miodem, piwem i gorzałką. Wspólne degustacje (obok unikania wysokich podatków) wpisują się więc w pielęgnowanie wielowiekowej tradycji i ochronę kulturalnej spuścizny folwarku.





