strona główna "Avorum respice mores" (Bacz na obyczaje przodków) - dewiza herbowa przysługująca jedynie hrabiom Ledóchowskim h. Szaława

11 listopada 2017 r.

Gęsina na Św. Marcina

Maciej Kobyliński "Na świętego Marcina najlepsza gęsina" - jak głosi staropolskie przysłowie. Kim był św. Marcin i co mają do tego gęsi?

Św. Marcin był rzymskim legionistą, żyjącym w IV wieku n.e., stąd często przedstawia się go na białym koniu. Jest on znany głównie z tego, że wracając z patrolu spostrzegł półnagiego żebraka, któremu groziła śmierć przez wyziębienie. Postanowił wiec rozciąć swój płaszcz i jego połową obdarować potrzebującego. Stąd też przedstawia się go często jako rycerza rozcinającego płaszcz mieczem. Wkrótce porzucił życie żołnierskie, ochrzcił się i wiódł bardzo skromne, wręcz ascetyczne życie. Został duchownym, ale gardził honorami i zaszczytami. Jak mówi legenda, gdy papiescy wysłannicy przybyli do Tours (Francja), aby wręczyć mu nominację na biskupa tego miasta, Marcin ukrył się przed nimi. Wydały go gęsi, których głośne gęganie wskazało miejsce kryjówki. Stąd właśnie zwyczaj zajadania się gęśmi w tym dniu.

W czasach staropolskich dzień św. Marcina, czyli 11 listopada był obchodzony bardzo uroczyście. A to dlatego, że święty biskup z Tours, mając pod swoją pieczą m.in. żołnierzy, biedaków, a i... pijaków, opiekuje się też jesiennymi zapasami. Zatem im gęś lepiej utuczona, tłustsza tym - według wierzeń - bogatsze będą święta Bożego Narodzenia, a zima głodem nie zagrozi.

Zgodnie więc z tym dawnym zwyczajem i my zasiedliśmy do chrupiącej gęsi przygotowanej z niemałym trudem przez Babcię Alę. A że 11 listopada przypada oprócz św. Marcina również Święto Niepodległości, było co celebrować. Amerykanie w Dniu Dziękczynienia spożywają pieczonego indyka, a my mamy naszą gęś :)

Warto odnotować również, że Polska jest największym producentem gęsi w Europie, a eksport gęsiny, głównie na rynek niemiecki, sięga około 18 – 20 tys. ton rocznie. Hitem eksportowym polskiego drobiarstwa jest „gęś owsiana”, która również w naszym kraju znajduje wielu smakoszy i znawców dobrej polskiej żywności.

"Nie masz lepszej zwierzyny jako nasza gąska: dobre piórko, dobry mech, nie gań mi i miąska.” (staropolskie powiedzenie)
Czy aby krucha?
Babcia Ala dzielnie porcjuje.
Ślinka cieknie...
Ojcowie serwisu Polinów
Kobylińscy
południowe Podlasie
południowe Podlasie
Kobylińscy
Kobylińscy