
"...Where is the horse and the rider?
Where is the horn that was blowing?
They have passed like rain on the mountains,
Like wind in the meadow...".
Historia ta rozpoczyna się gdzieś na terenach środkowego Mazowsza. Tam we wczesnym średniowieczu rodzina Kobylińskich miała swoje pierwotnie gniazdo. Mazowsze od wieku X do XII stanowiło integralną część Rzeczpospolitej i zaliczano je do prowincji Wielkopolskiej. Natomiast od XIII w. było samodzielnym księstwem, odrębnym pod względem dynastycznym, politycznym, społecznym i prawnym. W granice Rzeczpospolitej wróciło dopiero na przełomie wieków XV i XVI (na skutek wygasania linii książąt mazowieckich) jako nowe Województwo Mazowieckie.
Kobylińscy należeli z dziada pradziada do mazowieckiej szlachty i pieczętowali się herbem Ślepowron, a od początków XVIII w. Prus II (znaczna część Kobylińskich z ziemi drohickiej nie znając swego właściwego herbu wywiodła się przed Heroldią z Prusem II). Pierwotna forma nazwiska w źródłach to: Kobylański, potem Kobyleński.
Szlachta to stan społeczny, którego geneza sięga czasów wczesnohistorycznych. Wytworzył się ze średniowiecznego rycerstwa, opierającego się na własności ziemskiej, związkach rodowych i nadawanych przez panujących prawach i przywilejach.
Służba wojskowa była wówczas obowiązkowa dla wszystkich, lecz najskuteczniejsi w walce okazywali się dobrze wyszkoleni, uzbrojeni, konni wojowie zawodowi. Najczęściej byli to rodzimi posiadacze włości, czasami przybysze z sąsiednich krajów, szybko się jednak polonizujący. W okresie nieustannych wojen, podbojów, w czasie nieustalonych granic silne, zawsze gotowe do walki wojsko stanowiło o potędze państwa. Władca dawał swoim wojom ziemie, oczywiście wraz z ludźmi je zamieszkującymi, a później(od XII w.) także znak rozpoznawczy: herb, często nawiązujący do starszego znaku własnościowego lub pieczęci rodu.
Na rycerstwie tym ciążył podstawowy i jedyny w zasadzie obowiązek: wystawiać i dowodzić oddziałami wojsk. Trzonem takiego oddziału, chorągwi rodowej, byli rycerze opancerzeni, walczący mieczem, kopią, toporem, siedzący na silnych koniach i należący do jednego rodu. Ponieważ zbroje kryły twarze, znakiem rozpoznawczym było zawołanie, hasło rodzinne, okrzyk bojowy. Znakiem zaś wizualnym proporzec z herbem oraz kolory i elementy herbowe na ubiorach, hełmach i tarczach. Poza rycerzami w skład oddziału wchodzili konni kusznicy, piesi łucznicy, giermkowie, czeladź również w herbowych kolorach. Czasami w skład chorągwi wchodzili także drobni, ubodzy rycerze, których nie stać było na samodzielny zakup wyposażenia. Walczyli u boku seniorów i niekiedy przyjmowali ich herb na stałe, stając się członkami rodu. Okres tworzenia się rodów heraldycznych trwał w Polsce od końca XII do XIV wieku, na Mazowszu jeszcze w XV w.
Rycerze byli elitą państwa. Spośród nich król wybierał swoich urzędników, wojewodów, sędziów. Tylko oni, prócz Kościoła i króla, mieli prawo posiadać ziemię. Stanowili zwartą, solidarną grupę społeczną, świadomą swej wyższości, odrębności i siły. Mieli poczucie dumy i godności, kierowali się w walce rycerskim etosem. Przez kilkaset lat zdobyli wszystkie możliwe przywileje od ogromnych ulg podatkowych, poprzez monopol na stanowiska kościelne, własne sadownictwo, zwolnienie z opłat celnych, aż po liberum veto i wybór króla. Szlachta bardzo dbała by jej szeregi nie powiększały się o nowych, obcych członków.
Cechą szlachty polskiej, odróżniającą ją od zachodniej, był jej demokratyzm. Wszyscy szlachcice byli formalnie równi sobie, niezależnie od majątku, posiadanych urzędów, koligacji. Nie były uznawane żadne tytuły arystokratyczne. Wyjątkiem byli ruscy i litewscy książęta z tytułami sprzed unii. Wszyscy (poza jednostkowymi wyjątkami) hrabiowie, baronowie byli z nadania obcych władców, najczęściej Rosji, Prus i Austrii w okresie zaborów. Również w rodzinie, wśród potomstwa, panowała równość. Dziedziczyli wszyscy synowie po równo, córki miały równe posagi. Herb i prawa szlacheckie przysługiwały wszystkim jednakowo.
Fenomenem Mazowsza w wiekach średnich było to, że poza większą własnością królewską i duchowną prawie nie było wielkiej własności prywatnej.
W rękach pojedynczych rodzin nie było tam nigdy dużych obszarów ziemi, dających w kraju przewagę jednostkom, nie było magnatów. Nie było bogatych szlacheckich rodów, jakich setki miała Małopolska, dziesiątki Wielkopolska, a które posiadałyby po kilkanaście lub kilkadziesiąt wsi i folwarków. Tylko gdzieniegdzie znajdowały się zamożniejsze domy szlachty. Podczas gdy w Małopolsce było mnóstwo właścicieli kilku wiosek, w Wielkopolsce jednowioskowych, na Mazowszu majątki złożone z kilku folwarków i wiosek należały do rzadkości.
Na Mazowszu dominowała drobna szlachta (zwana też inaczej chodaczkową, szaraczkową, zagrodową, zaściankową, zagonową, okoliczną). I do tej warstwy należała właśnie rodzina Kobylińskich. Najwięcej wsi podzielonych było na kilka małych folwarczków, których właściciele miewali po kilku zaledwie chłopów, a często nie miewali ich wcale. Szlachta zagrodowa nie posiadająca chłopów, która uprawiała własną ręką swoją ziemię, stanowiła około jedną trzecią ogółu ludności rolniczej, a w jej posiadaniu była ponad połowa całej ziemi ornej na całym Mazowszu.
Szlachta zaściankowa uprawiała ziemię własną ręką, ale nigdy się tego nie wstydziła. Wręcz odwrotnie - jak pisze badacz starych dziejów Zygmunt Gloger - szczyciła się, że "...dźwiga pług i miecz zarazem". Ludzie ci posiadali szerokie przywileje i nieograniczone swobody, a każdy z nich powtarzał charakterystyczne przysłowie: "Choć nie umiem czytać ani pisać, ale królem mogę zostać". To przekonanie o równości najuboższego szlachcica z magnatem powodowało chęć wywyższenia się przez naukę i męstwo.
Za panowania króla Władysława IV Beauplan notuje: "...Ponieważ najuboższy szlachcic równie wysoko trzyma o sobie, jak najbogatszy, i wie że z zasługą i nauką może być senatorem, a nawet królem, więc w tych nadziejach od pierwszej młodości uczą się po łacinie i wcześnie starają się pięknemi czynami dać poznać na wojnie, by ich hetman do urzędów i starostw zalecał królowi".
Jak pisze Gloger: "...Całe rzesze drobnej szlachty były podziwem dla cudzoziemców, a nade wszystko równość najuboższego szlachcica z magnatem, bo jak mówi przysłowie: Szlachcic na zagrodzie równy wojewodzie".
W innym miejscu dodaje: "Podobnego zdemokratyzowania klasy uprzywilejowanej i uznania najszerszych praw ludzkich w tak wielkim liczebnie odłamie społeczeństwa, żaden naród słowiański ani zachodnio-europejski współcześnie nie przedstawiał, co względnie do pojęć tamtoczesnych niezawodną chlubę narodowi polskiemu przynosi i pod względem zachowania pojęć rdzennie słowiańskich na wyjątkowem stawia go miejscu".
Szlachta ta dostarczała w dawnych wiekach najwięcej ludzi do obrony granic Rzeczpospolitej, uważając służbę rycerską za swój obowiązek. Historycy tamtych czasów podają, że żadna z tych szlacheckich rodzin nie była tak biedną, żeby w czasie wojny nie mogła wystawić przynajmniej jednego konnego rycerza.
W tamtych czasach Mazowsze charakteryzowało się olbrzymią liczbą wsi oraz dużą gęstością zaludnienia - porównywalną z najludniejszymi ziemiami łęczycką, kujawską i dobrzyńską. Powodem była nie dobra jakość gleby (ta zawsze była tam najwyżej przeciętna), ale właśnie ogromna przewaga liczebna drobnej szlachty mazowieckiej, jako warstwy niezależnej od nikogo w dziedziczeniu ziemi. Kiedy zaczęło "robić się ciasno", szlachta zaczęła rozglądać się za nowymi terenami do ekspansji. Na początku wieku XV zaistniały sprzyjające warunki do przeprowadzki na wschód - Podlasie i dalej na Litwę i Ruś. Tutaj też upatrywała swoją szansę rodzina Kobylińskich.
Wcześniej tereny Podlasia były granicznym, bezludnym pasem lasów>, stanowiących wschodnią ścianę Mazowsza i oddzielających je od dawnych ziem Rusi, Litwy, Jaćwierzy. Pierwsza fala osadników z Mazowsza przybyła na ten teren w XII w. W ciągu kolejnych dwóch wieków ziemie te przeżyły liczne najazdy, w wyniku czego osadnictwo tych terenów niemalże przestało istnieć. Pierwszego dokonali Tatarzy (1241 r.), którzy utorowali następnie drogę pogańskim leśnym ludom Jadźwingów, Litwinów i Prusów. Większość krainy została zrównana z ziemią, a ludność została uprowadzona w niewolę. Coraz bardziej uciążliwym sąsiadem byli Litwini, którzy ostatecznie opanowali te ziemie w roku 1321.
Ustabilizowanie sytuacji politycznej nastąpiło w połowie XIV w. i umożliwiło ponowne zasiedlenie opustoszałych ziem przygranicznych. Nadeszły spokojniejsze czasy i dla Kobylińskich oraz wielu innych szlacheckich rodów, rozpoczęła się...
Ludność polska, a zwłaszcza drobna szlachta mazowiecka, zaczęła powtórnie napływać na prawie bezludne tereny Podlasia (pomimo że panowała w tych stronach Litwa z Rusią). Proces masowego osiedlania na tych terenach drobnej szlachty ułatwiła polsko-litewska unia w Krewie z 1385 r., dzięki której ustały wyprawy rabunkowe. W 1391 r. Władysław Jagiełło nadał ziemię drohicką wraz z zamkami Drohiczynem i Mielnikiem (dotąd pozostającą w posiadaniu Witolda) księciu mazowieckiemu Januszowi I. I mimo że nadanie to zostało cofnięte w 1392 r. (po pogodzeniu się Witolda z Jagiełłą), drobnoszlacheckie osadnictwo mazowieckie trwało nadal poprzez okresy rządów kolejnych książąt. Jego główna fala ruszyła w latach 1391-1444.
Osadnicy sprowadzani na ziemie pograniczne pochodzili z głębi Mazowsza. Książę Janusz I nie zamieszkałe puszcze nadawał rycerstwu z ziemi ciechanowskiej, zakroczymskiej, warszawskiej, a nawet płockiej. Fala osadnicza posuwała się w miarę regularną linią od zachodu. Przypuszcza się, że celowo zasiedlano zagrożone rubieże państwa drobną szlachtą, aby powierzyć jej obowiązek obrony granic. Nie byli to bowiem ludzie bogaci, ale bardzo waleczni i doskonale stawiali opór najazdom nie dopuszczając wroga w głąb kraju. Oprócz tego chodziło oczywiście o związanie zasiedlanych terytoriów z Polską.
W pierwszym etapie kolonizacji, trwającym do początku XV w., zagospodarowano ziemie wokół nowo założonych miast: Ostrołęki, Łomży, Nowogrodu. Z tego okresu pochodzą erekcje pierwszych parafii na tych terenach. Ludność chłopska osadzana była głównie we wsiach przyległych do nowych miast, w nielicznych dobrach książęcych, późniejszych królewskich.
Pozostałe ziemie zasiedlane były przez drobne rycerstwo. Największa część nadań dla szlachty pochodzi z drugiego okresu kolonizacji - po roku 1410. Bardzo pomogło w tym ustabilizowanie stosunków z sąsiadami (zwłaszcza po pokonaniu państwa Krzyżackiego w Wielkiej Wojnie z Zakonem w latach 1409-1411). Wówczas ruszyła na te tereny główna fala osadnicza, szczególnie na wschodnie rubieże Księstwa Mazowieckiego.
Z tą falą ruszyła też rodzina Kobylińskich. Z rąk księcia mazowieckiego Janusza I dostała ziemie w widłach Bugu i Liwca, w południowej części ziemi drohickiej. Postępując w górę rzeki Bug i Liwiec dotarli na miejsce prawdopodobnie między rokiem 1410 a 1425. Do roku 1425, a więc w ciągu niemalże jednej dekady, książę Janusz rozdał rycerstwu większość terenów położonych w ziemi drohickiej, a także powiecie zambrowskim i należących jeszcze do Mazowsza okolicach Tykocina. W ten sposób ogromne połacie ziemi zasiedlone zostały przez drobne rycerstwo z Mazowsza.
Książęta rozdawali swe ziemie pograniczne przeważnie w nadziałach 10 włókowych (ponad 178 ha)> lub ich wielokrotnościach. Wiązało się to z feudalnym prawem rycerskim: otrzymujący nadanie byli zobowiązani do służby wojskowej na koniu o wartości czterech grzywien, w lekkim uzbrojeniu (tzw. półzbrojku) z kopią. Podstawą służby rycerskiej na Mazowszu było stawianie jednego konnego z 10 włók ziemi. Nadane dobra rycerz tracił w przypadku niestawienia się na wyprawę wojenną, zarządzoną przez księcia.
Znany historyk i etnograf Zygmunt Gloger tak to opisuje: "W zaludnieniu województwa Podlaskiego uderza przede wszystkiem nadzwyczajna liczba drobnej, dziedzicznej szlachty mazowieckiej, która jednak nie rozsiadła się równomiernie w całem województwie, ale przedstawia pewne skupienia, odpowiednio do okoliczności, jakie towarzyszyły w wiekach średnich jej osiadaniu".
Po dotarciu na miejsce Kobylińscy założyli miejscowości: Kobylany Górki (zwane obecnie Górnymi), Kobylany Skorupki, Kobylany Kozy, Kobylany Reczki i inne. Kobylany znalazły się w parafii Paprotnia - miejscowości oddalonej o 7 km na południowy wschód. Drewniany kościół powstał tam w 1439 r.
Wywodząca się głównie z rycerstwa mazowieckiego szlachta Podlasia osiedlając się na pograniczu polsko-litewskim stanowiła znaczną grupę ludności w tym regionie: ponad 25% liczby ludności i ponad 90% szlachty całego województwa. Z taką siła musieli liczyć się również Książęta Litewscy po objęciu władzy na tych terenach. Liczna warstwa drobnych ziemian starała się aktywnie włączyć w życie polityczne, konkurując z możnymi rodami litewskimi i otrzymując od Wielkiego Księcia Litewskiego nowe prawa i przywileje. Już w roku 1444 r. Kazimierz Jagiellończyk wprowadził w ziemi drohickiej prawo polskie, dzięki któremu szlachta mogła cieszyć się wieloma swobodami.
Najstarsze wzmianki o Kobylińskich pochodzą z lat 1447-1450 i dotyczą Macieja z Kobylan, który kupił ziemię od Wojciecha Skorupki, zakładając tam następnie wioskę Kobylany Skorupki. Z pośród kilkunastu innych zapisków urzędowych z 2 poł. XV w. na uwagę zasługuje notka dotycząca Jakuba z Kobylan, przy którym podano jego klejnot szlachecki Ślepowron.
Najstarsze księgi drohickie podają następujących dziedziców Kobylan:
Tereny zajęte przez Kobylińskich należały w tamtym okresie do Wielkiego Księstwa Litewskiego. W roku 1513 powstało województwo podlaskie. Dzieliło się na ziemie drohicką, mielnicką, bielską. W 1516 roku Król Zygmunt I zniósł wszelkie odrębności szlachcie drohickiej (choć z pewnym ograniczeniem). Szlachta podlaska odegrała ważną rolę w historii swojego województwa. Od początku jego powstania brała czynny udział w życiu politycznym kraju. Poszczególne rody dążyły do objęcia stanowisk w swoich ziemiach i pięcia się coraz wyżej w staropolskiej drabinie urzędów. W ciągu całego wieku XVI najwyższy urząd ziemski - podkomorstwo, pozostawał w rodzinach wywodzących się właśnie z drobnej szlachty Podlasia.
W 1528 r. ziemianie Kobylińscy z drohickiego wystawili na przegląd wojsk do Drohiczyna poczet czterech konnych żołnierzy z pachołkami, a najsłynniejszą wówczas postacią z rodu był komornik drohicki Adam Kobyliński (1543 r). Z tego okresu pochodzi dokument tzw. wywodu szlacheckiego (6.10.1544 r.) dotyczący niejakiego Stanisława Kobylińskiego z Kobylan.
W 1567 r. na przegląd pospolitego ruszenia ziemi drohickiej w Radoszkowicach na Litwiez z Kobylan stawiło się w sumie 22 Kobylińskich:
Szlachta podlaska wchodząc w skład Wielkiego Księstwa Litewskiego brała czynny udział w sejmach litewskich. Należy zaznaczyć, że sejm litewski różnił się znacznie od sejmów koronnych nie tylko mniejszą liczbą posłów, ale również skromniejszą rolą w stosunku do koronnej izby poselskiej w XVI wieku. Podlasie ze swych trzech ziem wystawiało na sejm po dwóch posłów. Tutaj również widać wielki wpływ Mazurów i prawa polskiego. Zwyczaj wybierania po dwóch posłów z ziemi szlachta przyjęła od swych krewniaków z Mazowsza, którzy aż do 1526 r. posiadali odrębny sejm mazowiecki. Na sejmie w 1547 roku szlachta podlaska prosiła o zwolnienia i ulgi w podatkach. Wysokie daniny na rzecz państwa odczuwalne były dotkliwie przez liczną w tym województwie mniej zamożną szlachtę.
Kolonizacja drobnej szlachty na terenach Podlasia została przerwana w XVI wieku. Brak poparcia ze strony Wielkiego Księcia, zainteresowanego tworzeniem wielkich dóbr, pchnął szlachtę do kolejnego etapu kolonizacji regionów położonych na wschodzie Rzeczpospolitej. W ciągu kolejnych wieków szlachta podlaska przyczyniła się do powstania wielu rodów w Wielkim Księstwie Litewskim.
Jak pisze Zygmunt Gloger: "Wrodzona jej żądza do posiadania ziemi, (jak u Semitów do posiadania pieniędzy), czyniła z niej znakomity element kolonizacyjny. Nie upłynęły też dwa wieki (XIV i XV), a już się tak na Podlasiu rozrodziła, że tysiącami rozbiegała się stąd, szukać doli i ziemi na Rusi, Litwie i w Małopolsce (w XVI wieku), gdzie nieraz do wielkich fortun dochodziła".
Nasi przodkowie znaleźli jednak już swoje miejsce na świecie i pozostali na terenie parafii Paprotnia aż do wieku XX.
Więzi szlachty podlaskiej z Mazowszem oraz umiłowanie swobód przyczyniły się do przyłączenia Podlasia do Korony w roku 1569. Posłowie podlascy wyjeżdżający na sejm jako poddani Wielkiego Księcia Litewskiego, wrócili jako obywatele Korony. Przysięgę na wierność Koronie w Drohiczynie 1569 r. z Kobylan Starych, Kobylan Reczek i Kobylan Kozięt składali następujący Kobylińscy: Maciej syn Macieja, Stanisław syn Pawła, Leonard syn Jana, Jan syn Macieja, Stanisław syn Pawła, Maciej syn Jana, Andrzej syn Jana, Marcin syn Jana, Michał syn Jana, Stanisław, Jan, Mikołaj i Szymon synowie Piotra, Stanisław syn Pawła, Stanisław syn Wawrzyńca
Podczas odprowadzania specjalnego podatku łanowego na wojnę o Inflanty w 1580 r. w swoim imieniu i pozostałych mieszkańców odprowadził z Kobylan Kóz i Kobylan Reczków Marcin Kobyliński.
Jeśli chodzi o statystyki siedemnastowieczne, to w 1676 r. w Kobylanach Górnych posiadało ziemię 13 rodzin Kobylińskich, jak również pojedyncze rodziny Lisieckich, Skorupków, Nasiłowskich, Dybowskich oraz Smuniewskich. W Kobylanach Kozach oprócz 14 Kobylińskich mieszkali tylko Biernaccy, a w Kobylanach Skorupkach Sawiccy i Lisieccy współdziedziczyli na gruntach tej wsi z sześcioma rodzinami Kobylińskich.
W roku 1676 r. podatek tzw. pogłówne zapłacili:
Wiele informacji o przodkach Kobylińskich znajdujemy w różnych herbarzach. Boniecki podaje przykłady obrotu ziemią z ich udziałem. W 1771 r. Michał Kobyliński, syn Fabiana kupił część dóbr Kobylany Górne. Inny z rodu, Szymon Kobyliński nabył w 1759 r. część Kobylan Kóz od braci Walentego i Andrzeja. Ojciec Szymona, Stanisław Kobyliński kupował w 1736 r. pola położona na gruntach wsi Smuniew i Kozy. Z kolei w 1789 r. na Kobylanach Skorupkach dziedziczyli bracia Franciszek i Józef Kobylińscy, synowie Krzysztofa. Na Kobylanach posiadali także dobra w 1762 r. Andrzej i Stefan Kobylińscy. W tym okresie Kobylińscy byli właścicielami lub współwłaścicielami m.in. Wyrozęb, Sawic, Zawad, Toczysk, Trębic, Kamianki, Łoz, Plut, Ostrowa i Smuniewa.
W pierwszej połowie XIX w. najbogatszymi i najbardziej wpływowymi Kobylińskimi zamieszkałymi na terenie powiatu sokołowskiego byli właściciele miasta Sokołowa, czyli Karol Kobyliński, oraz jego stryj Seweryn. Pierwszy z nich tytułowany był w dokumentach z tamtego okresu radcą wojewódzkim podlaskim i marszałkiem powiatowym łosickim, był dziedzicem kilku okolicznych wsi. Wraz ze swoją małżonką Franciszką z Wojewódzkich nabył 25 lipca 1808 r. na publicznej licytacji od Michała Kleofasa Ogińskiego sokołowskie dobra. Zapłacił za nie ponad pół miliona złotych. Osiadł w starym, drewnianym dworze w Przeździatce. Wraz z małżonką ufundował w Sokołowie drewnianą cerkiew unicką, jak również pierwszy murowany kościół katolicki.
Niestety, bogactwo nie szło w parze ze szczęściem rodzinnym. W 1824 r. zmarł jedyny syn Karola, trzy lata później - żona Franciszka. Oboje spoczęli w kryptach wybudowanej przez siebie świątyni. W 1833 r. Karol sprzedał dobra sokołowskie swojemu stryjowi, Sewerynowi Kobylińskiemu, który przez kolejne dziesięć lat nimi zarządzał. Seweryna, pomimo aktywnego uczestnictwa w powstaniu listopadowym, nie dosięgły carskie represje. Trzydziestopięcioletnie rządy przedstawicieli rodu Kobylińskich w Sokołowie zakończyły się sprzedaniem tych rozległych dóbr w 1843 r. Hirschmanom. W połowie XIX wieku w posiadanie majątku Mołomotki wszedł inny z Kobylińskich. Na cmentarzu w Wyrozębach zachował się pomnik dziedzica tamtejszego folwarku Ignacego Kobylińskiego, zmarłego 12 października 1876 r.
Współcześnie Kobylińscy zamieszkują dość licznie okolice Sokołowa Podlaskiego. Z takim nazwiskiem możemy się spotkać m.in. pośród mieszkańców: Sokołowa, Bielan, Brodacz, Buczyna, Bujał, Dmoch, Dzierzb, Gałek, Kowies, Kudelczyna, Kupientyna, Niewiadomej, Rogowa, Rucian, Toczysk, Włodek, Wojewódek, Wyrozęb, oraz oczywiście Kobylan Górnych i Kobylan Skorupek.

Jak wynika z dokumentów nasz pra-pra-pra-pra-pra-pra-dziadek Stanisław Kobyliński kupował w 1736 r. pola położona na gruntach wsi Smuniew i Kozy. Jego syn, czyli nasz pra-pra-pra-pra-pra-dziadek Szymon Kobyliński nabył w 1759 r. część wsi Kobylany-Kozy od braci Walentego i Andrzeja Kobylińskich. Pra-pra-pra-pra-dziadek Michał Kobyliński urodził się i dziedziczył w Kobylanach-Kozach. Również jego syn, a nasz pra-pra-pra-dziadek Paweł Kobyliński urodził się w tej miejscowości. Nasz pra-pra-dziadek Walenty Kobyliński dziedziczył już w pobliskich Trębicach Starych, natomiast pra-dziadek Michał Kobyliński w miejscowości Łęczycki (zanim oczywiście przeniósł się na Polinów).
Od roku 1906 historia Kobylińskich nierozerwalnie łączy się z Polinowem. Dlatego o dalszych dziejach rodu można przeczytać na stronie "Kobylińscy na Polinowie".
Na podstawie starych kronik parafii Paprotnia oraz dziewiętnastowiecznych herbarzy rodowód Kobylińskich przedstawia się następująco:
Stanisław był ojcem Szymona. Szymon ojcem Michała, którego matką była Barbara. Michał ojcem Pawła Antoniego, którego matką była Franciszka. Paweł Antoni, którego żoną była Marianna Księżopolska, był ojcem Józefa i jego braci: Kazimierza, Stanisława, Antoniego i Walentego. Walenty był ojcem Michała, którego matką była Elżbieta Trębicka. Michał, żonaty z Apolonią Korycińską, dał początek współczesnym gałęziom naszego rodu, o których przeczytać można na stronie "Kobylińscy na Polinowie".
"I tutaj koniec jak w bajce piastunki" J.Webster




